Martyna & Arkadiusz

 

Każda kobieta marzy o tym, aby czuć się jak księżniczka u boku swojego księcia. Chce być kochana, chce czuć się bezpieczna. To mężczyzna powinien zapewniać to bezpieczeństwo, chronić swoją wybrankę a jednocześnie otaczać ją należną jej miłością. Czasem jest to trudne – pojawiają się różne nieprzyjemne sytuacje, których pokonanie wymaga ogromnych nakładów cierpliwości i spokoju. Szukanie kompromisu, rozmowa jak również wzajemny szacunek – na tym w dużej mierze opiera się miłość. Martyna i Arkadiusz, doskonale znają te zasady. Wspinając się po zboczach zamku w Olsztynie, musieli sobie zaufać. Znali ścieżki, a mimo to, widać było, że wspierają się w każdym roku. On dbał o to, aby się nie potknęła. Ona szukała w nim wsparcia, kiedy faktycznie go potrzebowała. Ta sesja, bardzo dobrze to pokazała. Sceneria zamku w Olsztynie, okazała się doskonałym tłem do pokazania tego, jak powinna wyglądać miłość dwojga ludzi. W reportażu ślubnym, chodzi przede wszystkim o historię. Każda z nich jest inna, zatem próżno szukać dwóch identycznych reportaży ślubnych. Fotograf jest trochę jak kronikarz. Musi poznać parę, zanim przystąpi do pracy. W przypadku Martyny i Arkadiusza, zadanie nie było łatwe – każde z nich ma inną osobowość, są absolutnie różni. Mają jednak coś, co sprawia, że doskonale się uzupełniają. Porozumienie bez słów – w ich przypadku czasem wystarczy jedno spojrzenie i oboje wiedzą, co zostało powiedziane. Bo prawdziwa miłość, nie potrzebuje słów.